Gilis, terapia na warszawski styczeń
Wyspę można obejść dookoła w godzinę. Nie ma tutaj ruchu, samochodów, skuterów. Biały i miękki jak puder piasek otacza wyspę wstążką plaż, nad którymi pochylają się kokosowe palmy. Po piaszczystych ścieżkach biegnących do środka wyspy można chodzić boso. Na przybrzeżne, podmorskie łąki z wodą sięgającą do kolan przypływają morskie żółwie. Wieczorem słońce chowa się za stożek wulkanu Agung, najwyższej góry nieodległego Bali. Taka jest Gili Air.
