
Wyspa ma 4 tysiące mieszkańców i piasek tak drobny, że idąc toniesz w nim po kostki. Piasek ma kolor mąki, woda przechodzi od lazuru, do malachitu, akwamaryny aż do kobaltu. Plaże są puste i czyste, liście palm kokosowych szumią na wietrze. Koh Rong ma wszystko to, o czym marzy się w Warszawie w listopadowe wieczory. Gdyby dziś powstał remake słynnej “Plaży” mógłby zostać nakręcony właśnie tutaj.

