Polecane

Mui Ne czyli wietnamski Władek

Nadmorski kurort położony 3 godziny drogi od południowej stolicy kraju. Wioska rybacka, która obrosła luksusowymi hotelami i budżetowymi pensjonatami. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Wietnamskie restauracje z owocami morza, które wybiera się wprost z akwariów z tańczącymi ślimakami, homarami i strzępielami. Salony masażu urządzone w przerobionych na SPA garażach, za 10 dolarów za godzinę. Sklepy zapraszające klientów rosyjskimi reklamami. Witajcie w Mui Ne, które żyje od weekendu do weekendu z korporacyjnych imprez i mieszkańców Sajgonu wypadających tu poimprezować.

Wingfoiling w Wietnamie

Mui Ne nie ma szczęścia w tym sezonie.  Podczas zimowych miesięcy, 15-20 węzłów wiatru jest tutaj normą. W tym roku było jednak inaczej. Kolorowych kajtów nad główną plażą było ledwie kilka i to głównie tych z osprzętem do kitefoiling, które jakoś dawały sobie radę w słabych podmuchach pasatu. Hardcorowi kitesurferzy zdążyli się już przenieść do położonej 150 kilometrów na północ, Laguny My Hoa, gdzie w tym roku wiało stale, mocno w dzień i w nocy. Mui Ne, lokalnej stolicy sportów wodnych, pozostał wingfoiling.

Witajcie w roku węża, czyli TET w Wietnamie

Tydzień przed końcem roku kraj przestaje pracować, a wszyscy myślą już tylko przygotowaniach do świąt. Trochę jak u nas na tydzień przed Gwiazdką. W tym roku nowy rok księżycowy rozpoczął się 29 stycznia – smok symbol sukcesu, odwagi i mocy ustąpił miejsca wężowi, symbolizującemu mądrość i intuicję. Ten rok ma być czasem refleksji i planowania przyszłości.

Lombok, tak blisko i tak daleko od Bali

W przewodnikach Bali i Lombok wymieniane są zwykle tuż obok siebie, jako cele tej samej wycieczki, głównie z uwagi na geograficzną bliskość. Jednak Lombok i Bali to dwa różne światy. Warto o tym pamiętać przyjeżdżając na Lombok.

Gilis, terapia na warszawski styczeń

Wyspę można obejść dookoła w godzinę. Nie ma tutaj ruchu, samochodów, skuterów. Biały i miękki jak puder piasek otacza wyspę wstążką plaż, nad którymi pochylają się kokosowe palmy. Po piaszczystych ścieżkach biegnących do środka wyspy można chodzić boso. Na przybrzeżne, podmorskie łąki z wodą sięgającą do kolan przypływają morskie żółwie. Wieczorem słońce chowa się za stożek wulkanu Agung, najwyższej góry nieodległego Bali. Taka jest Gili Air.

Bali, Surfing na Kuta Beach

Wiele się tu zmieniło od czasu gdy, w latach sześćdziesiątych, plaża w Kuta została „odkryta” przez hipisów wędrujących azjatyckimi szlakami. Krótko potem, plaża zyskała sławę wśród australijskich surferów, dzięki falom i spektakularnym zachodom słońca. Dzisiejsza Kuta to plątanina hoteli, restauracji, beach-barów, salonów masażu, targowisk i shopping mali. Tutaj zawsze jest tłumnie i głośno niezależnie od sezonu turystycznego.

Malezja, Wyspy Perhentian, tam gdzie czas biegnie wolniej

Te dwie skaliste wyspy są jak ze snu o tym jak w Południowo-Wschodniej Azji było dawniej – zanim czarterowe samoloty zaczęły przywozić tysiące turystów na lotniska na Phuket lub Samui, a luksusowe resorty obrosły najpiękniejsze białe plaże Morza Południowo Chińskiego. Zapomnij o wyspach Tajlandii.  Malezja jest inna, inne są Perhentian.

Tajlandia, Koh Tao – w pogoni za papugorybą

Jest kilka powodów żeby przyjechać na Koh Tao. Żółwia Wyspa, to jedna z trzech głównych wysp w położonym w Zatoce Tajlandzkiej archipelagu, obejmującym też Koh Samui i Koh Phangan. Koh Tao położona jest 70 km od lądu i najłatwiej się tutaj dostać z Chumphon (promy odchodzą z przystani położonych za miastem, czas podróży to około 2 godziny).

Zobaczyć Angkor i umrzeć

Są takie miejsca na ziemi, które trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu. Angkor jest jednym z nich – tajemnicze miasto w dżungli, dawna stolica zapomnianego imperium Khmerów, najważniejsze miejsce w Kambodży – tak dla mieszkańców jak i dla turystów.